Zamek w Będzinie i jego strachy

Zamek w Będzinie i jego strachy

 

Potępiony

Podobno czasami szlaja się tu bezgłowy rycerz. Rycerz to zresztą za dużo powiedziane. Burgrabia i chciwiec. Niejaki Kornicz. Zachciało mu się kosztowności? Czaił się na drodze i rabował. Raz trafiła mu się żydowska dziewczyna. Porwał ją i przetrzymywał na zamku. Młoda i urodziwa, niedostępna. Raz wypił za dużo i zebrało mu się na amory. Odepchnęła go ze wstrętem. -Precz ścierwo śmierdzące! Wiele mu nie trzeba było, wyjął miecz i rozpłatał jej białą pierś. – Niech cię, ścierwo, kruki żywcem rozdziobią- szepnęła wykrwawiając się na zimnej posadzce, daleko od jakiejkolwiek życzliwej jej duszy. W końcu jej oczy stały się nieruchome. A burgrabia dalej rabował, pił, łajdaczył się. Ale przyszła kryska na Matyska! Jednego dnia zamek otoczyły wojska, a rycerz rzucił się z wieży. Na broczącego krwią zaraz się rzuciły kruki, a po nich wojskowi obcięli mu głowę.  Teraz jego bezgłowy duch przemyka po zamku jako pokutujący potępieniec.

 

Zamek

Będąc na Śląsku czy w Krakowie warto wybrać się do Będzina i odwiedzić średniowieczną warownię. Powołał ją do życia w obecnej formie król Kazimierz Wielki. Podobno oodpoczywał tu w drodze i okolica tak go zachwyciła, że aż postanowił wybudować twierdzę. Pierwsze fortyfikacje w tym miejscu były wznoszone już w IX w., a najstarszą zachowaną częścią jest wieża z XIII wieku- to do niej Kazimierz dobudował zamek. Budowla w ciągu swego istnienia zaliczyła zniszczenia i pożary, jednak systematyczna odbudowa pozwola cieszyć oko jej widokiem do dzisiaj. Aż mi żal było, że na zwiedzanie Będzina wybrałyśmy się tak późno, bo dopiero wiosną tamtego roku.

Obecnie w zamku funkcjonuje muzeum, w którym możemy zobaczyć broń białą i pistolety, zbroje i inne wyposażenie rycerzy, mini armaty oraz stroje z epoki. Mi się zdecydowanie podobały malutkie pistoleciki, chciałabym kiedyś z takiego antyku postrzelać.

Na szczyt wieży prowadzą kręte schody, a z jej szczytu rozpościera się wspaniały widok na okolice. W piwnicy jest loch, a przynajmniej takie wrażenie sprawia czarna dziura wiodąca w dół- nie sprawdzaliśmy co tam dokładnie się znajduje, bo zejścia nie było. Łazienka znajdowała się w tak mrocznej piwnicy, że towarzysząca nam 3-letnia Asia nie chciała tam za nic zejść;) Nawet mi było nieswojo, tym bardziej jak sobie pomyślałam o nieszczęsnej Żydówce i niecnym rycerzu.

Szczęśliwie trafiliśmy na darmowe zwiedzanie, obsługi było więcej niż wizytujących, bo byliśmy tylko my. Nie wiem czy to ze znudzenia czy przez deszczową aurę trochę przysypiali. Jedynym chętnym rozmówcą był pan który  poinformował nas też o turnieju rycerskim który miał się za niedługo rozegrać Nad zamkiem bez ustanku kołowały ptaki, w taką pogodę ich widok nad warownią robił wrażenie, jakby coś wieściły. A może chciły przypomnieć o legendzie? Pod zamkiem kwitły jabłonie.

atrakcje ślaąska       

Zamek w Będzinie

2 comments on “Zamek w Będzinie i jego strachy
  1. Gosia napisał(a):

    No prosze to dobrze ze tego burgrabii nie spotkałyśmy 😊😱👀

  2. Copy napisał(a):

    W Będzinie odbywa się też festiwal muzyki celtyckiej. Ciężko znaleźć bardziej klimatyczne miejsce na taką imprezę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *