Nocny spacer po Makau

Nocny spacer po Makau

O Makau wiedziałam tylko tyle, z filmu Foodies, że w jednej z jego najdroższych restauracji można skosztować wyjątkowego grzyba. Tak szalenie drogiego, iż mając kilka takich grzybów można kupić sobie dom w Szwecji! Grzyb  wyrasta  z żołądka pewnego chrząszcza przez jego nos…Brrr… Macie ochotę spróbować?

Po północy.

Wyruszam ostatnim autobusem z lotniska na wyspę Makau. Po drodze poznaję Filipinkę, która już tu mieszka od 20 lat, potem chwilę szwędam się po mieście z kolejnym Filipińczykiem. Chyba więcej ich tu niż samych Chińczyków. W odróżnieniu jednak od biznesowego Hong Kongu, gdzie na ulicach widać głównie kobiety pracujące w korporacjach, w  Makau przeważają mężczyźni.  Podobnie jak w HK widać sporo ludzi żyjących na ulicy, ale nie jest to tak masowe zjawisko jak tam. Podobnie też urządzają pikniki i bawią się na ulicach. Dziś pada więc siedzą pod arkadami na starym mieście, głośno się śmieją i śpiewają.To jedyna forma rozrywki w tym mieście, wszak brak tu barów czy miejsc gdzie można normalnie posiedzieć wieczorem. Poza kasynami nie ma tu nic innego wieczorem do roboty.

1h. Przystanek pierwszy ( potem też i ostatni) Hotel i Kasyno Grand Lisboa

Pod mrugającymi neonami budynkami których odbicia rozpływają się w zmoczonych ciepłym deszczem chodnikach przemykają klienci kasyn. Nieliczne dziewczyny robią sobie selfie po Lisboą.Wysoki na 258 metrów bydynek nawiązujący formą do kwiatu lotosu jest wizytówką Makau. Tuż obok funkcjonuje słynne hotelowe kasyno.

Teraz jego sława została przyćmiona przez firmę Las Vegas Sands, która w Makau  w Cotai Strip postawiła całe miniaturowe  miasta, jak Paryż czy Wenecję. Tam dowoli można się oddawać hazardowi i zakupom, a i jeszcze obwiezie nas gondolier po kanałach.

2h

Na uliczki i ulice centrum historycznego wylegają prostytutki rodem z Filipin. Ich zmęczone szare twarze, zaprzeczające jakiejkolwiek radości, a już na pewno przyjemności seksu straszą przechodniów. Puste oczodoły uległości zapadają się w siebie. Są największym dnem płatnej miłości. Nie dla nich obejmowanie sponsorów w kasynach..

3h

Siedzę przy świątyni tuż obok ocalałej fasady Sao Paulo. W deszczu robi niesamowite wrażenie, zresztą jak i całe centrum kiedy pomyślę sobie że jestem w środku dzikiego Wschodu, a nie w Europie. Na początku XVI wieku życie niewielkiej sennej chińskiej osady diametralnie się zmieniło, kiedy w jej stronę powiał niespokojny i żądny pieniędzy wiatr znad Europy. Portugalczycy, którzy właśnie wyruszyli na handel międzynarodowy zdecydowali się założyć swoją bazę w Makau. Początkowo dzierżawili teren od Chińczyków, potem po wojnach opiumowych weszli w jego posiadanie. W zamian mieli pomagać przy przemycie narkotyku z Indii, a Chiny nakladając nań cła nieźle wzbogaciły swoją kasę. Tak oto Makau stało się kolonią portugalską i było nią najdłużej ze wszystkich innych kolonii w Chinach. Rodowici właściciele terenu tak łatwo nie chcieli oddać wyspy, tym bardziej że gospodarka Portugalii stałą się równią pochyła w dół. Ostatecznie od 1999 roku Makau uzyskało podobny do Hong Kongu status specjalnego rejonu administracyjnego Chin.

W ciągu 50 najbliższych lat twarz Makau zmieni się nie do poznania. Chiny wyrugają stąd hazard, który  jest w nich nielegalny, zaś chińscy obywatele mogą do Makau wjechać tylko 2 razy do roku. Nie wolno im wywozić pieniędzy, więc za wygrane obkupują się drogą biżuterią, którą mogą później sprzedać na stałym lądzie. Obecnie byla kolonia jest jednym z najbogatszych rejonów świata. Makau ma dwa języki urzędowe: chiński i portugalski.

Jak na stolicę hazardu przystało najważniejszym wydarzeniem roku jest są Grand Prix, kiedy to ulice miasta zamieniają się w tor wyścigowy dla bolidów. Kolejnym godnym uwagi wydarzeniem jest Art Festival. Zresztą swoimi koneksjami ze światem sztuki już się chwalą po drodze. W gazetce samolotowej Air Macau znalazła się prezentacja artystów fesiwalowych jak i reprodukcje ich zdjęć.

Makau wyspa

Nocny spacer po Makua

4h

Wspinam się po schodach do Fortaleza de Monte, czyli fortu który miał za zadanie chronić miasto przed atakami piratów jak np. przed Lai Choi San, zwaną Królową Piratów w Makau, która operowała tysiącami statków i łupiła kogo popadnie lub kto nie opłacił haraczu. Dziś fort zdobi rząd 32 armat, zaś za  dnia funkcjonuje tu Muzeum Makau. Droga do fortu wiedzie przez ogród obsadzony kordylinami,szeflerami i wielkimi drzewami fikusów o plecionych korzeniach.

5h13

Po ulicach walają się resztki ludzkiego ścierwa. Kot głośno miauczy. Teraz wstają tylko szeregowi pracownicy sektora nierozrywkowego. Ostatnie krople nocnego deszczu stukają o rynny. Pokryte mokrą śliną deszczu chodniki wytrwale trwają w swoim blasku odbijając neony. W przypadku każdego innego miasta można by powiedzieć, że budzi się do życia. Ale nie chińska jaskinia hazardu, która jest nad ranem jak dziewczyna, która właśnie zmyła makijaż po nieprzespanej nocy. Zmęczona, poszarzała, jednak nigdy nie obojętna. Bez względu czy właśnie wzniosła się na wyżyny, czy po przegranej zygzakiem toczy się po ulicy. Jutro wieczór znów wstanie i będzie się mizdrzyć w kolorowym blasku neonów. Strzeżcie się zamożni hazardziści!

Makau co zobaczyć

Makau co zobaczyć

Nocny spacer po Makau

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *