Most na rzece Kwai i Kanchanaburi City
Most na rzece Kwai

Most na rzece Kwai i Kanchanaburi City

W tym artykule znajdziesz historię Mostu na rzece Kwai  i Kolei Śmierci oraz relację ze zwiedzania Kanchanaburi. Czy warto? Jak obóz wygląda dzisiaj? Co warto zobaczyć w Kanchanaburi? Jeżeli szukasz informacji o Parku Erawan kliknij tu.

Kanchanaburi to prowincja niedaleko Bangkoku. Grzechem byłoby jej nie zwiedzić podczas wizyty w Tajlandii! To nie tylko straszna historia i obóz śmieci, ale też sympatyczne miasteczko położone w pobliżu pięknego parku narodowego!

Kanchanaburi Tajlandia
Kanchanaburi Tajlandia. Świątynia

Krwawe żniwo

Gdyby nie były jeniec obozu Francuz Pierre Boulle, który opisał jego okropieństwa w książce Most na rzece Kwai, świat by pewnie nie poznał historii budowy kolei śmierci. Kolei która pochłonęła 100 000 ofiar. Na jedno przęsło torów przypada jeden trup.

Historia obozu

Żeby wygrać  Anglikami w Birmie w 1942 Japończycy potrzebowali na gwałt zbudować połączenie między Tajlandią a Birmą. Połączenie, którego budowa normalnie by trwała 5 lat, a ukończono ją po roku. Dniami i nocami, po 18 godzin na dobę ponad 300 tysięcy par rąk karczowało dżunglę, drążyło skały, oblewało się potem, i spływało krwią. Piękni i młodzi stawali się żywymi szkieletami, a ich niegdyś jędrne ciała żarły żywcem tropikalne larwy. W upale słonecznym żarze sięgającym 38-40 stopni, w nieznośnym ulewnym monsunie. Ślepli od słońca, byli dziesiątkowani przez malarię i dengę. Byli jeńcami wojennymi i azjatyckimi robotnikami. Jeńcy w liczbie 60 tysięcy pochodzili głównie z Holandii, Anglii, Stanów i Australii, 250 tysięcy robotników było z Indonezji. Pamięć i równo ułożone groby przetrwałą po zakładnikach wojny, o robotnikach, których było 4 razy więcej mało kto pamięta. Ich groby są masowe.Wspomnień żadnych albo niewiele. Zginęło 20 % jeńców (12 399) i około 30% robotników (ok. 70 000-90 000)

Za ekwipunek do drążenia w litej skale i kopania służyły złamane łopaty i motyki, zaś ziemię i skruszone skały nosili w workach i koszykach, a wszystko to o jednej misce ryżu i niewystarczającej ilości wody. Do tego brak było potrzebnego zaopatrzenia medycznego, ranni i chorzy na choroby tropikalne nie mieli większych szans przeżycia. Morderczej pracy wtórowały sadystyczne zapędy japońskich żołnierzy, którzy lubowali się w nieludzkim traktowaniu podwładnych.

Hellfire Pass – Piekło na ziemi

Najgorszy był odcinek Przełęczy Ognia Piekielnego (Hellfire pass), gdzie w gęstej dżungli nie-do-przebycia musieli drążyć skały. Ich nocnemu znojowi towarzyszyło światło z płonących pochodni. Widok wychudzonych twarzy, tak oświetlonych, ogorzałych, upiornych w tym piekle na ziemi  dał nazwę temu miejscu.

Most na rzece Kwai , a w zasadzie 3 mosty, były wielokrotnie wysadzane przez Amerykanów i żadna z oryginalnych drewnianych konstrukcji nie przetrwała do dziś. Po wojnie został zrekonstruowany żelazny most.

Most na rzece Kwai
Most na rzece Kwai

Kanchanaburi dziś

Kanchanaburi City to sympatyczne miasteczko. Rytm dnia upływa w nim powoli. W otoczeniu mostu rozstawione są kolorowe wózki z dymiącym jedzeniem i sklepy z pamiątkami. Pod mostem co chwile przepływa wielki dom-statek z ustawionym na full radosnym disco, a w jego rytmie podrygują Chińczycy. Biali przyjeżdżają obejrzeć słynny most na rzece Kwai i do wodospadów Erawan.

-Mój facet przyjedzie niedługo z Australii- mówi masażystka. Jej brzuch zdradza zaawansowaną ciążę. Może mieć trzydzieści parę lat. – Wydaję niedługo córkę za mąż.

-Ile lat ma twoja córka? -pytam

-Dwadzieścia. Mam jeszcze piątkę dzieci.

Wieczorami triumfy święci mały targ z jedzeniem. W sumie to nie dużo na nim turystów. Koniecznie wypróbujcie słodyczy sprzedawanych w woreczkach. Nie mogłam od nich oderwać!

Kanchanaburi Tajlandia
Kanchanaburi Tajlandia
 Kanchanaburi Tajlandia.
Kanchanaburi Tajlandia. Pływający statek imprezowy
Kanchanaburi Tajlandia
Kanchanaburi Tajlandia
Kanchanaburi Tajlandia
Najbrzydsza krowa świata

Dwa muzea w pobliżu mostu zostały poświęcone jeńcom i robotnikom. W barakach stylizowanych na te, gdzie przebywali pechowi budowniczowie oglądamy zdjęcia z życia obozowego. Tak podobnego do tych w Oświęcimiu, czy na Sybirze. Dopóki wyglądali dobrze pozwalano na fotografię, z późniejszych okresów zostały tylko rysunki i często są naprawdę makabryczne. Część jest z obozu w Singapurze, tym tak świetnie opisanym w Królu Szczurów.

W Kanchanburi, gdzie znajduje się most była baza z której rozwożono niewolników po różnych obozach. musicie wiedzieć, że kolej budowano z dwóch stron, z birmańskiej i tajskiej.W Miasteczku znajduje się cmentarz z holenderskimi jeńcami.

Most na rzece Kwai
Kanchanaburi cmentarz jeńców
most na rzece Kwai
Most na rzece Kwai
Kanchanaburi Tajlandia
Muzeum w dawnym obozie jenieckim
Kanchanaburi Tajlandia. Muzeum w dawnym obozie jenieckim
Kanchanaburi Tajlandia
Kanchanaburi Tajlandia. Obóz jeniecki. Muzeum

Dodaj komentarz

Close Menu