Jak przeżyć we Francji – czyli witaj w krainie absurdu cz.I

Jak przeżyć we Francji – czyli witaj w krainie absurdu cz.I

 

Parlez-vous francais??

We Francji bez komunikatywnego francuskiego ciężko dostać nawet prace w sprzątaniu toalet, więc o ile nie masz znajomości ani nie wykonujesz tak pożądanego zawodu że możesz pracować w innym języku to naucz się francuskiego.
Poza tym nie dogadasz się ze sprzedawcą w sklepie, nic nie załatwisz w urzędzie, a wiedz, że tu nie lubią pracować i wykorzystają to żeby Cię zbyć. W dodatku będzie Ci ciężko otworzyć konto w banku.O specyficznym systemie bankowym przeczytasz poniżej.
No i najważniejsze, jak tu nawiązywać znajomości jak się nie umie dogadać?
Pól biedy jak znasz angielski, obcokrajowców w Paryżu nie brakuje, gorzej na prowincji.   Francuzi uważają że ich język jest najlepszy i jak nie muszą ( albo nie chcą) to nie używają angielskiego.

Bank

Witaj w XIX wieku, bowiem tu chyba zatrzymała się ewolucja francuskiego systemu bankowego.
Widziałeś pewnie na starych filmach czeki. Otóż czek jest w powszechnym użyciu we Francji. Czek się z reguły wręcza właścicielowi wynajmowanego mieszkania jako kaucję. Podobnie bywa w hotelach( nie martw się tamże można gotówką lub kartą opłacić kaucję)
Czeki są powszechnie akceptowane w restauracjach i sklepach ( chociaż coraz bardziej ubywa miejsc gdzie można nimi płacić od pewnej kwoty).
Kiedy zakładasz konto w banku dostajesz swoją książeczkę czekową. Super sprawa. Teraz jeśli bookujesz hotel to możesz wysłać im pocztą swój czek jako kaucję. Może akurat dotrze na czas.

W Polsce jeśli masz konto w banku X to możesz wszystko załatwić w każdej placówce banku X w całym kraju.
We Francji jeśli w Paryżu zakładałeś konto w placówce banku Y przy ulicy Abc to wszystko możesz załatwić tylko w tej 1 placówce, pójdziesz do oddziału w innej dzielnicy i powiedzą że nie mają dostępu do twojego konta. Pojedziesz na wakacje Marsylii, a coś się stało i pójdziesz po pomoc do banku Y w Marsylii to powiedzą Ci że może Ci pomóc placówka Y w Paryżu przy ul. ABC.
To nie wszystko, w banku dostaniesz swojego doradcę (conseiller) i tylko on będzie ci pomagał. Oczywiście nie możesz przyjść ot tak sobie.
Trzeba się umówić na spotkanie, dotyczy to też otwierania konta, jeśli masz pecha i conseiller ma dużo umówionych spotkań to możesz czekać nawet tydzień.  Jeszcze gorzej jeśli akurat jest na wakacjach. Nie licz też na jego kompetencje, mojej koleżance conseiller odmówił otworzenia konta bo miała wbitą wizę turystyczną USA,  ten zaś uznał
że ona ma paszport USA i nie dał sobie przetłumaczyć że jest inaczej, po czym ją zbył 🙂
O urzędnikach przeczytasz poniżej.

Czy się stoi czy się leży…

Są takie kraje gdzie kiedy jest przepis to postępuje się według przepisu i urząd istnieje żeby służyć człowiekowi,Ale to na pewno nie jest we Francji. Tutaj jest przepis a jego interpretacja zależy od osoby.  Podobnie jest z pomocą.
Nie wynika to jednak ze złośliwości, ale z lenistwa i niechęci do pracy.
Kiedyś musiałam załatwić numer ubezpieczenia, a w CPAM ( odpowiednik naszego ZUSu) – w tym celu złożyłam bogate w papiery dossier. Odesłali mi je po miesiącu bo brakowało skanu paszportu, a był tam skan paszportu ! Potem się dowiedziałam że takie odsyłanie papierów to norma- ponoć w ten sposób usiłują zniechęcić imigrantów do osiedlania się.
Szefowa kazała mi iść do głównego oddziały załatwić ten numer. Zachodzę w miarę z rana, a tam wielka sala wyładowana po brzegi ludźmi, głównie kobietami w chustach i ich hałaśliwymi dziećmi, pobieram numerek z maszyny  którego wynika, że czeka mnie wielogodzinne czekanie.
Zajebiście! Była zima, a sala była nieogrzewana, w Marsylii co prawda zimy są w miarę łagodne, ale ciepło nie było.
W końcu przed 16h udało mi się dotrzeć do jednego z okienek, urzędnik mówi, że chyba zwariowałam, trzeba przecież czekać miesiąc!
Dzwonie do szefowej: Idź tam jutro- Mówi
Tym razem ciepło się ubrałam, zaopatrzyłam  w jedzenie, napitek i książkę. Scena dokładnie ta sama, aktor drugoplanowy wygłasza finalną kwestię: To niemożliwe madame, trzeba czekać miesiąc…
Dzwonię do szefowej: Nie! Nie!Nie!Idź tam jutro- powtarza.
I znowu to samo x 2 dni
5 dnia zachodzę do okienka, gdzie zasiada młoda dama: Tak, już wyrabiam kartę z twoim numerem.

Dlatego jeśli ktoś ci odmówi, chodź tam do skutku, do każdego urzędnika, może akurat natrafisz na dobrą duszyczkę.
jeśli w Polsce coś załatwiałeś godzinę, to przygotuj się na to że tutaj to się załatwia co najmniej 2 tygodnie.

Gotówka

Francja z namiętnością dąży do wyeliminowania gotówki z obiegu. Jak pewnie zauważyłeś miażdżąca większość automatów biletowych ma tylko opcje płacenia  kartą.
Jeśli płacisz banknotem o nominale 200 euro lub wyższym narażasz się na co najmniej dziwne spojrzenia, a w wielu miejscach jest zakaz przyjmowania przez sprzedającego/usługodawcę takiego pięknego banknotu.
Niedawno było głośno o protestujących jubilerach i zegarmistrzach bowiem rząd obniżył maksymalną dzienną płatność gotówką do  1.000euro (wcześniej to było 3. 000, zaś dla turystów z 15.000 na  10.000 euro, co ciekawe jeśli turysta płaci gotówką powyżej 1000euro musi się wylegitymować dokumentem tożsamości.
I jak teraz klienci będą kupowali biżuterię dla kochanek żeby żona się nie zorientowała??

Bizu Bizu

Bisou czyli buziak to obowiązkowe powitanie. Całuje się 2 –  3 razy w zależności od regionu. Niektórych to szokuje, że mężczyźni się całują.
Wyobraźcie sobie typową marsylką scenę: idzie naprzeciw siebie dwóch dresów, tym północnoafrykański, morda straszna, przypuszczalnie mogą mieć kałasznikowa w bagażniku * masz ochotę przejść na drugą stronę ulicy, a oni co? Padają sobie w objęcia i…buziaczek tu z jednej strony, tam z drugiej – Ca va? – Ca va! **

* ( dzień bez kałasznikowa to w Marsylii dzień stracony- bez obawy- nie strzelają do przypadkowych przechodniów- to tak jak w Krakowie było z maczetą)

** W porządku? W porządku!

Nie lubię poniedziałków

Z reguły w poniedziałek (prawie)wszystko jest nieczynne  albo przynajmniej dobrze spowolnione. Z czego to wynika naprawdę nie wiem.
Miażdżąca większość banków jest nieczynna w poniedziałek ( za to pracują w sobotę). W centrum Paryża tego nie zauważycie ale na obrzeżach i owszem- piekarnie, cukiernie, fryzjerzy,  fast foody- spora część ma zamknięte podwoje. Na wszelki wypadek sprawdźcie godziny otwarcia w internecie.

Policja

Jeśli w dzieciństwie oglądałeś słynną serię komedii  z Louisem De Funesem ‘Gendarma’ to wiedz że nie leży ona daleko od prawdy. Do stworzenia tego dzieła reżysera którego okradziono na wakacjach, zainspirowały nierychliwe działania policji. Dlatego warto pamiętać o ubezpieczeniu.
Teraz po zamachach tez jest więcej policji i wojska na ulicach, co jest dużym plusem, bo we Francji jest dość niebezpiecznie,szczególnie nocą, np przy barowej dzielnicy Bastille dzieją się nieraz nieprzyjemne rzeczy, ogólnie trzeba być czujnym i mieć oczy dookoła głowy.

IMG_8915

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *