Ile kosztuje wyjazd do Chin

Ile kosztuje wyjazd do Chin

Chiny to tak odległy i egzotyczny kraj, że może nam się wydawać, że aby je zwiedzić potrzeba bajońskich sum. A ile w rzeczywistości kosztuje wyjazd do Chin?  Przez lata były jednym z tańszych kierunków. Teraz już niestety to się zmienia. Państwo Środka pruje jak szalone przed siebie, dużo się buduje, jeszcze więcej inwestuje, i oczywiście  wydaje. Chińczycy w końcu się bogacą i bardzo dużo podróżują po swoim kraju. To być może ostatnia okazja żeby jeszcze w miarę tanio je zwiedzić.  Byłam tam przez miesiąc i na jego postawie przygotowałam dla Was artykuł o cenach w Chinach, w którym się dowiecie ile kosztuje tani wyjazd do Chin.

Noclegi w Chinach

Same noclegi są bardzo tanie. Znaleźć hostel za 15 złotych to normalka. Niestety im tańsze noclegi tym większe prawdopodobieństwo, że zamiast pięknej muszli klozetowej, w toalecie będzie czekała dziura w ziemi, nawet jeśli sama łazienka będzie ładna. W większych miastach odwiedzanych przez Europejczyków porządny kibel bywa standardem. Natomiast w mniej popularnych prowincjach jak Gansu lub Qinghai może nie być naszych europejskich luksusów. Hostele z reguły są bardzo czyste, a tam gdzie się zatrzymują głównie Chińczycy nie ma szafek z kluczem. Oni między sobą nic nie kradną. Słyszałam owszem historie, że kogoś okradli w chińskim hostelu ale to chyba musieli być inni goście z zagranicy.

Opcją tanich noclegów mogą być hotele dla Chińczyków. Niestety rzadko się tam udaje dostać białym. Standard w stosunku do niziutkiej ceny jest wysoki, i na pewno dużo lepszy niż w hostelu.

Jedzenie w Chinach

W Chinach śniadanie jada się najczęściej na mieście. Z reguły są to pierożki na parze albo noodle. Noodle w wersji bez mięsa są ohydne. Sama woda, makaron i co najwyżej obleśne warzywa bez smaku i polotu. W mięsnej opcji są pyszne. Cena się waha od 3- do jakichś 10 zł w zależności od zawartości i klasy lokalu. Ogólnie za śniadanie płaciłam zawsze 3-6 zł. Dobrą garkuchnię zawsze wybierałam po ilości Chińczyków w niej siedzących. W restauracjach stołowałam się głównie wieczorem i prawie zawsze ze znajomymi Chińczykami. Na szczęście tłumaczyli za mnie skonsternowanej obsłudze, że nie jem każdego mięsa. Najbardziej wypasione danie jakie zamówiliśmy to była wielka nadziewana ryba smażąca się wprost przed nami. Kosztowała jakieś 50 zeta, ale po złożeniu się w kilka osób wyszło po kilkanaście złotych. Ogólnie to w Chinach zamawia się wiele dań i dzieli wszystkimi. Niektóre restauracje mają wielkie obrotowe stoły i osobne pokoje do jedzenia dla większych grup. Każdy coś zamawia, po 2-3 dania i się tym dzieli. Dzięki temu można wiele spróbować i dużo nie zapłacić. koszt takiego posiłku z grupą znajomych, wynosi od 10 zł-30 na osobę. Oczywiście są też droższe i tańsze miejsca. Jeżeli szłam na posiłek sama to z reguły zamykałam się w kwocie 8-18 zł za porządne danie albo nawet kilka dań. Dodam, że prawie nie jem mięsa, a takie danie też są tańsze. Czekolada i batony w sklepach są o wiele droższe niż w Europie. Chińczycy nie gustują zbytnio w słodkościach. Pozwalają sobie jedynie na cukierki.

Przykładowe ceny

  • Snickers – 5zł.
  • Sok pomarańczowy w sklepie 1 l- 4-6 zł
  • smażony bakłażan z fasolką – 8zł
  • 6 pierożków na parze 5-7 zł
  • smażona ryba, wielke danie dla kilku osób w restauracji  40zł

 

 

Transport

Najczęściej przemieszczałam się samolotem i pociągiem. Pociąg ma 3 klasy, różniące się standardem i ceną. 3 klasą tzw. hardseatem można naprawdę tanio dojechać, minusem jest częsty brak miejsc, jako, że jest to opcja często wybierana przez miejscowych. Siedzenia są bardzo niewygodne, za to od 2 klasy wzwyż jest lepiej niż u nas. Odległości w Chinach są potężne i warto się zastanowić czy podróż samolotem nie była by lepsza ze względu na oszczędność czasu. Zarówno bilety na samolot jak i na pociąg do najtańszych nie należą.

Taksówkarze strasznie zdzierają i kiedy jechałam sama to licznik pruł jak szalony, kiedy jechałam z Chińczykami to stał w miejscu. O cenę najlepiej zapytać jakiegoś miejscowego, młodzi często mówią po angielsku, jeśli nie to użyjcie translatora. Następnie należy ustalić koszt przejazdu przed wejściem do auta. Widok innego Chińczyka z wami z reguły działa na uczciwość taksówkarza.

Jak nie stracić na transporcie pociągiem? Musicie być na stacji 2-3 h wcześniej za pierwszym razem, sami zobaczycie dlaczego. W Chinach nie ma wpadania na dworzec kolejowy w ostatniej chwili, bo zwyczajnie może przepaść wam bilet. Długi proces wsiadania do pociągu opisałam w osobnym wpisie Kolej w Chinach

Przykładowe ceny:

  • Autobus Guilin- Yangshuo- ok 25rmb
  • Pociąg Pekin – Xi An- od 85  do 1627rmb.  Pełny cennik znajdziecie we wpisie Jak dojechać z Pekinu do Xian

 

Bilety wstępu

Na biletach najbardziej popłynęłam. Za wstęp do nawet najbardziej badziewnej atrakcji trzeba zapłacić. Za wstęp do tych lepszych bardzo słono. Jak się pewnie domyślacie jest to związane z ogromną  ilością Chińczyków. Nawet jeśli przywalą 200 złotych za wstęp, to i tak wszędzie będzie pełno. Nieraz mi się zdarzyło utknąć w ludzkim korku zwiedzając jakieś miejsce, np Kanion pod słynnym Szklanym Mostem. Chiny są krajem tak ludnym, że chyba nie było innej możliwości, żeby oglądać ich atrakcje w jakichś przyzwoitych warunkach. Dlatego przygotujcie się na drenaż kieszeni jeżeli chcecie cokolwiek ciekawego zobaczyć. Każdy park krajobrazowy, jezioro, wszystko to co w Polsce mamy nieraz za darmo lub niską opłatę w Chinach kosztuje dużo. Niektóre zabytki jak Fort w Jiayuguan  zostały tak obudowane ogrodzeniem, że nie da się na tyle blisko podejść, żeby go w ogóle zobaczyć z zewnątrz.

Przykładowe ceny wstępu:

  • Słone jezioro Chaka- 50 rmb
  • Zhangjiajie National Forest Park -245 rmb za 4-dniowy bilet w sezonie letnim
  • Szklany most -138 rmb
ile kosztuje wyjazd do chin

Góra Tianmen

Wycieczki fakultatywne

W wielu, o ile nie we wszystkich hotelach są organizowane wycieczki. Z reguły głównymi klientami są sami Chińczycy, więc siłą rzeczy musi się opłacać. W cenie jest głównie przejazd na miejsce, rzadziej bilet. To jest bardzo dobre rozwiązanie tam gdzie nie ma transportu publicznego, albo jest on słabo rozwinięty. Np. w prowincji Gansu, żeby dojechać do Tęczowych Gór, Kanionu czy wiszącej świątyni Mati Sy. Wielkim plusem takich wycieczek jest nawiązanie kontaktu z innym Chińczykami-turystami. Na pewno się wami zainteresują i spróbują dogadać choćby ani słowa po angielsku nie znali. Minusem jest kultura jazdy kierowców. Palenie, gadanie przez telefon w tracie jazdy i wyprzedzanie na trzeciego, a czasem nawet na czwartego to standard w Chinach. Niektóre wycieczki mają na celu jedną atrakcję, inne potrafią trwać tydzień. Podczas tych dłuższych należy ustalać program na piśmie, albo chociaż żeby mieć rozmowę na telefonie w razie nieporozumień. Trzeba się też liczyć z tym, że jak zacznie padać deszcz to Chińczycy będą woleli ominąć daną atrakcję.

 

Targowanie

Podobnie jak i u nas odwiedzając targowisko można się targować do woli i dobrze na tym wyjść. Ceny są wielokrotnie zawyżane, szczególnie w turystycznych miejscach, więc zbicie ich jest nawet w dobrym tonie i świadczy o braku anglosaskiej naiwności;). Przykładowo, kiedy kupowałam słodycze ich cena wynosiła nieadekwatne 12 rmb, ja na to że wezmę 2 opakowania za 6rmb. Sprzedawczyni od razu się zgodziła, a mi zostało przeczucie, że dało się jeszcze taniej:)

 

Loty do Chin

Tu już musicie sami zrobić research w przeglądarce. Przy pomyślnych wiatrach uda się trafić coś za 1600 zł, ja ostatnio zapłaciłam za bilet do Polski i z powrotem 2400 Areoflotem (niewygodny badziew, nie polecam) i to jest dużo. Dałoby się taniej, ale musiałam nagle lecieć więc nie było w wyboru.

 

VPN

Jeżeli wybieracie się do China na dłużej niż miesiąc i zależ Wam, żeby wszystkie strony śmigały jak zakazany Facebook czy blogi to trzeba będzie wykupić VPN. Koszt to 120-180 złotych za rok. VPN przyda się też po powrocie, jeśli lubimy ściągać z internetu muzykę i filmy i nie chcemy zostać namierzeni.

 

Póki co byłam w kilku prowincjach: Gansu, Qinghai i Hunan i to na nich oparłam ten wpis. Mam nadzieje, ze informacje wam się przydadzą w czasie planowania podróży. Jeżeli macie jakieś pytania to chętnie odpowiem.

Podsumowując na pytanie: ile kosztuje wyjazd do Chin, powiem tak, można to zrobić bardzo tanio, bo i nocleg za 15 zeta bez problemu się znajdzie, wyżywienie też nas wyjdzie groszowo. Pytanie ile chcemy zobaczyć, bo do każdego parku narodowego czy monumentu trzeba płacić często spore sumy. Wydaje mi się, że nieraz na wakacjach nad polskim morzem czy gdzieś w Europie wydamy więcej.

 

 

 

 

 

 

 

Wybierasz się do Chin? Może zainteresują Cię artykuły:

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *