Na golasa! Czyli wizyta w japońskim onsen

Na golasa! Czyli wizyta w japońskim onsen

Rozkosz ciala. Onsen

Japonia wulkanami stoi, a co za tym idzie wypełniają ją tryskające minerałami gorące źródła. Term tu tyle co piasku w Egipcie. Jakże one się różnią od naszych znajdujących się poza miastem, drogich, i głównie na cały dzień. W Japonii tydzień, a czasem i dzień bez onsenu, czyli gorącego źródła to tydzień stracony.

Do onsenu chodzą znajomi i nieznajomi, znużone gospodynie domowe i zapracowani mężowie, rodzice i dzieci, koledzy z pracy, szefowie i podwładni, biedni i bogaci. Onsenowa etykieta nakazuje nagość. Na golasa znikają podziały społeczne, klasowe, role życiowe, wiek, wszyscy są znowu jedną rodziną, jak przed katastrofą Wieży Babel, jak przed wygnaniem z raju.

Nie ma tu miejsca na pospieszne prysznice ani na pospieszne cokolwiek, nie ma pływania ani zabaw w wodzie. Jest za to rytuał obmycia i błoga rozkosz nic nierobienia.

Czy to jest wstyd rozebrać się przy nieznajomych? Pomyśl, że oni to robią od dzieciństwa, mają to w kulturze, jak my chodzenie do kościoła w niedziele. Czy będą się patrzeć? Jeżeli już, to nie jakoś specjalnie, raczej z ciekawości, czym różnią się biali, jakby w polskim źródle pojawił się Japończyk, też by wzbudzał zainteresowanie. Na szczęście w Kraju pod Fuji bardzo dyskretne. Oczywiście nie ma tu miejsca na erotykę. Pewien chłopak opowiadał mi jak japońscy mężczyźni się patrzą w jego przyrodzenie i mówią łał (dobra autoreklama swoją drogą).

Instrukcja obsługi

Onseny z reguły mają oddzielne termy dla mężczyzn i kobiet. Jeśli zależy ci na segregacji płciowej upewnij się wcześniej. Natomiast gdy masz ochotę na intymną kąpiel samotnie, lub z ukochanym to możesz wynająć prywatny onsen. Niektóre hotele oferują nawet pokoje z onsenami na tarasie.

Po przejściu przez szatnie wchodzimy do strefy mycia.

Obowiązkowym punktem onsenowej etykiecie jest dokładne umycie się, w końcu wchodzimy do tej samej wody z innymi. Należy tez związać długie włosy.

Przy niskich plastikowych stołeczkach naprzeciw lustra znajdują się zawieszone równie nisko prysznice. Wygląda to jak dla krasnali. Żeby się czasem nie zmęczyć staniem. W końcu to ma być powolny rytuał. Należy się porządnie obmyć za pomocą dostępnego lub lepiej własnego mydła, potem należy się obmyć jeszcze raz, następnie należy się obmyć jeszcze raz, następnie należy się obmyć jeszcze raz. Następnie należy się obmyć jeszcze raz. Teraz w końcu można skierować do któregoś źródełka. Baseny są różne, temperatury też. Jedne termy są bogate w minerały, niektóre są prymitywne, inne maja bajery, bicze wodne, mrugające światełka. Czasami dodatkowo są sauny. Czas jest szczęśliwy, nieliczony. Japończycy rzadko mówią po angielsku, ale często starają się nawiązał kontakt, szczególnie rówieśnicy.

Oczywiście obowiązuje całkowity zakaz robienia zdjęć, a telefony i aparaty zamyka się w szafce. Na strefę źródeł można zabrać tylko jeden mały ręczniczek. Niektórzy kładą sbie ręczniczki na głowę, inni zasłaniają sobie krocza podczas chodzenia, zaś jeszcze inni podkładają sobie go pod tyłek w saunie. Są tez tacy, którzy ręczniczka wogóle ze sobą nie zabierają i paradują bez skrępowania pokazując swoje ciało. Takich jest większość, ale to też zależy od miejscowości.

Najpiękniejsze onseny to źródła ulokowane na zewnątrz. Wspaniały jest onsen w Ibusuki na pagórku z widokiem na ocean.

Czasem słońce, czasem piach

Ogóle onseny w Ibusuki to świetna historia. Tam można zażyć słynnej na cały świat kąpieli w gorącym piasku.Tym sposobem zostałam zasypana gorącym od pobliskiej obecności wulkanu czarnym piachem. Ciężka sprawa. Nie sądziłam, że bycie przysypanym tyle waży! Co dopiero jak gangsterzy zasypują kogoś żywcem! Nie idzie się wykopać!

Po 10-20 minutach w piekle wygramoliłam na zewnętrz. Nie wolno przedłużać, żeby się nie nabawić oparzeń. Uff myślałam, że nie wytrzymam. Wypociłam się, chyba jak po godzinie w saunie! Efekt? Totalne oczyszczenie i skóra noworodka, stawy już nie zgrzytają, kręgosłup nie boli. Byłam tylko 2 razy, ale jeśli chcesz leczyć reumatyzm to należy wziąć co najmniej 10 sesji.

Onsen w Japonii, Ibusuki

Zakopana w piachu

Na miejscu spotkałam Dziewczyny z Tokio, które wpadły na piaski dla urody. Poznaliśmy się po drodze i musze wam powiedzieć, że nic tak nie przełamuje lodów w rozmowie jak rozebranie się do naga na termach. I tu niespodzianka, jak na mieszkanki stolicy przystało tokijki były szybkie, olały rytualne mycie się, obmywając się zaledwie jeden raz. W ogóle to zauważyłam, że im kobieta starsza tym dłużej się obmywa. Te naprawdę stare to wręcz w nieskończoność, młode zaś często przynoszą do onsenów peelingi, odzywki i milion innych kosmetyków.

Dziewczyny ponane w onsen w Japonii

Na tropie źródeł

Największe natężenie onsenów znajduje się w malowniczej krainie wulkanów Kirishima-Kagoshima-Aso na południu kraju. Tam w cieniu aktywnych stożków wulkanicznych, w grozie buchającej siarki i piekielnych kłębów dymu można się poczuć jak w raju!  W najsłynniejszych z onsenów miasteczkach Beppu czy Kagoshimie w informacji turystycznej od razu dostaniemy katalog gorących źródeł, a dzięki szalonej konkurencji ceny są niskie, około 390 jenów za wstęp.

Nie wiem jak wam, ale mi się marzy kolejna wyprawa po Japonii, tym razem po szlaku onsenów.

Nie myślcie sobie, że tylko ludzie doceniają gorące źródła. Onsen w  Jigokudani Yaen-koen ukochały sobie małpy.

Tabu

Zakaz wstępu do większości onsenów maja osoby z tatuażami. Tak na wszelki wypadek jakby członkowie Jakuzy wpadli się odprężyć po wykonaniu egzekucji. Jak już pewnie gdzieś słyszałeś, japońscy gangsterzy uwielbiają pokrywać swoje ciała permanentnymi malunkami. Masz mały tatuaż jak ja, to pół biedy. Nikt mi nie zwrócił uwagi, ale też niektórzy znajomi go zauważyli dopiero po kilku latach znajomości ze mną, a jest na ręce. Oklejać nie ma co, bo plaster niespodziewanie odpadnie, a uwierz mi, że nikt nie ma się ochoty wejść do basenu, gdzie będzie on pływał. Na szczęście niektóre gorące źródła wychodzą jednak na przeciw wytatuowanym cudzoziemcom i pozwalają im na wstęp.

Onsen gorące źródła

Zdjęcie autorstwa: Markmark28 – Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12697349

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *