Girona

Girona

 

Czas w Gironie płynął niespiesznie. Słońce prażyło kolorowe pudełka budynków ścieśnionych nad rzeką, Rodzice z dziećmi pomykali główną handlową ulicą, starzy i młodzi siedzieli przy stolikach kafejek schowanych pod cieniem drzew i gadali. Z balkonów zwisały puszyste wstęgi asparagusów. Obok trzech muzykantów grało na gitarach jakąś hiszpańską piosenkę. Nie musiałam się zbytnio wsłuchiwać w słowa, żeby rozumieć, że jest o miłości.  Z przyjemnością zgubiłyśmy się w labiryncie wąskich uliczek na starym mieście. Na wystawie cukierni A. dostrzegła śmiejące się ciasteczka i zaraz wzięła dwa dla nas. A to już deser. Jedzenie w Gironie podobnie jak w całej Hiszpanii jest przepyszne i gdyby nie ograniczony czas tamtych wakacji, to niechybnie byśmy sobie urządziły sjestę. Tymczasem nagliło nas, żeby zwiedzać, żeby nic nie przegapić, tak jakbyśmy tu nie miały nigdy wrócić.

Znajduje się tu jedna z 50 najlepszych restauracji na świecie, w dodatku udekorowana gwiazdką Michelina. My się jednak zadowoliłyśmy tortellini. Tymczasem nad dusznym miastem zaczęły się gromadzić ciężkie ołowiane chmury zwiastujące nadciągającą burzę.

 

Ah ta Girona i jej wspaniałe atrakcje!

Girona jest niewielkim miastem położonym obok Barcelony. Warto do niej zajrzeć choć na jeden dzień. Pamięta jeszcze czasy rzymskie, wiele razy chciano ją zagarnąć, chrapkę mieli nawet Francuzi. Miasto tak się spodobało Napoleonowi, że obrał je za swoją siedzibę na siedem miesięcy.

Góruje nad nią spektakularna katedra, której budowa zaczęła się w 1312 roku i zakończyła dopiero 400 lat później. Dlatego widzimy w niej pomieszanie wielu stylów, z których najbardziej dominuje styl romański, renesans i barok. Warto wejść do wnętrza bazyliki, żeby zobaczyć niesamowite średniowieczne tapiserie, jak ‘Stworzenie Świata’. Schody przed katedrą posłużyły do nakręcenia scen z King’s Landing w Grze o tron. Jeżeli jesteś miłośnikiem serialu to we wpisie Girona tropem Gry o Tron znajdziesz pełną trasę użytych scenografii.

Girona Gra o Tron

kadr z Gry o Tron

Girona

Przez rzekę przebiega jaskrawy czerwony most Pont de les Peixateries Velles. Szkieletową konstrukcję zaprojektowało biuro Gustava Eiffla i to jeszcze zanim powstała słynna wieża! W Gironie, gdzie stykają się cztery rzeki jest aż 11 mostów.

Kiedy spacerowałyśmy nad rzeką wpadła nam w oko strzelista gotycka wieża. To kościół Świętego Felixa. Był budowany aż przez pięć wieków począwszy od XII wieku. A my narzekamy stojącą w miejscu budowę Szkieletora w Krakowie;). Podobno szczęście podróżnikom przynosi, jeśli się pokłoni przed lwem na kolumnie.

Kolejną imponującą budowlą jest klasztor w stylu romańskim Sant Pere de Galligants, w którym się mieści część muzeum archeologii Katalonii. Wstąpiłyśmy też do jego spokojnego ogrodu z sadzawką. Następnie wspięłyśmy się na miejskie mury, żeby podziwiać Gironę z góry.  Mury, które zostały zbudowane w I wieku, żeby chronić miasto przed najeźdźcami.

Interesujący się kultura mogą przebierać z bogatej oferty muzeów, z których najciekawsze wydają się być Muzeum Kina i Muzeum Sztuki Współczesnej. Warto też obejrzeć łaźnie arabskie o orientalnym dekorze i romańskiej architekturze, które po zamknięciu w XV wieku służyły mieszkańcom raz jako kuchnia, raz jako pralnia.

Czemu też nie pospacerować po dzielnicy żydowskiej ze średniowiecznym rodowodem, w której niegdyś działała w niej szkoła kabały. Potem w XV wieku wypędzono Żydów z Hiszpanii. Możemy zajrzeć do Muzeum Historii Żydowskiej i odszukać dawną synagogę.

 

Kwiaty, kwiaty mi daj

Warto wpaść do Girony na wiosnę, kiedy ulice spływają rzeką kwiatów, anad miastem unosi sę ich słodki zapach za sprawą trawjącego przez tydzień Festiwalu Kwiatów. Możemy wtedy zobaczyć też mnóstwo instalacji i przedstawień.

 

 

    

Girona most

Girona widok na most projektu Eiffla

Girona co zobaczyć

widok z murów na pobliską wioskę

 

 

Wybierasz się do Hiszpanii? Może zainteresuje Cię artykuł:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *