George Town Malezja z moich snów

George Town Malezja z moich snów

George Town w Malezji w swoich marzeniach widziałam, jako miasteczko z drewnianą zabudową, gdzie w sennej atmosferze bakpackersi popijają zimne piwko, gdzie rozmowy ciągną się do białego rana, a czas jakby się zatrzymał. Gdzie pojawił się street art w najlepszym wydaniu. Penang to jednak nie tylko egzotyczne Georgetown. 

Penang to mały Hongkong- mówi Z. Koreańczyk żyjący w okolicach Georgetown od 19 lat. Dorobił się na wirtualnym handlu słynnymi koreańskimi maseczkami i ani myśli wracać do Korei. I rzeczywiście z sunącego po czarnym nocnym morzu promu rozpościerał się widok na setki mrugających świateł. Wyłaniająca się wyspa Penang była udekorowana najświeższą cywilizacją, upstrzona wieżowcami, świecąca się luksusowymi condomium. Chciałabym mieć taki apartament, w tym rzędzie nad samym morzem. Nawet nie zasłaniają sobie widoku. Ale ja tu nie przyjechałam, żeby się czuć nowocześnie.

George Town jak Indochiny

Im głębiej w wyspę Penang ciągłam klekoczącą po nierównym chodniku walizę, tym więcej odsłaniało się George Town z moich wyobrażeń. A nawet więcej niż z nich. Im dalej tym niższa zabudowa: drewniane domy, rezydencje orientalne, niektóre z namalowanymi ornamentami, o wielkich oknach, o okiennicach. Witajcie Indochiny z dala od Indochin.

Znacie film ‘ Kochanek’ na postawie genialnej powieści Marguerite Duras? Opowiada o namiętnym romansie 30 -letniego Chińczyka z nastoletnią Francuzką? Piękna historia. Jedna z lepszych jakie znam. I w tej opowieści zwykli kochać się w wynajętej garsonierze, którą od głośnej ulicy odgradzały tylko drzwi z prześwitami.
Myślę, że można w George Town znaleźć niejedną taką garsonierę, jak w Sajgonie ze sto lat temu, kiedy rozgrywała się akcja ‘Kochanka’. Podczas, gdy Wietnam na dobre pożegnał się ze stylistyką znienawidzonych Indochin, to właśnie w Malezji trochę tego egzotyczno-francuskiego się zachowało. Malezja w swojej historii przechodziła z rąk do rąk, a wolność od kolonizatorów zaowocował szariatem. Sami weszli z deszczu pod rynnę. Na pamiątkę zostało im pełno miasteczek z europejską nutą, w której, a jakże zakochali się spragnieni europejskiej starości turyści.

Największe wrażenie ze wszystkich zabudowań George Town zrobiła na mnie niebieska posiadłość, cała w kolorze głębokiego indygo. Wykorzystano ją jako scenografię do Indochin z francuską gwiazdą Catherine Deneuve. W rzeczywistości należała do obrzydliwie bogatego chińskiego
kupca.

george town malezja
Dom bogatego kupca w George Town

Ale skąd właściwie wzięła się sława George Town?

O George Town w Malezji pewnie mało kto by słyszał, gdyby UNESCO nie wciągnęło go na swoją listę w 2008 roku. I tak za sprawą magicznej różdżki sentymentu odrapana i zakurzona starówka odzyskała dawny blask. Zaraz pootwierali wegańskie knajpki i inne fanaberie, gdzie Europejczycy chętnie zostawiają kasę.
George Town się nie zwiedza. Po George Town się szlaja. Bez celu. Jak wstaję idę pić kawę i jeść sernik. Codziennie gdzie indziej. Nie róbcie tak. Aline moja znajoma siedziała już miesiąc w Georgetown. Przytyła 7 kg od tego sernika. Serio. Te kafejki to mają pomysły! Jedna z robotami rodem z japońskiego anime, inna z kawą ozdobioną pianką w kształcie zwierzątek. Uwielbiam też ‘kociarski sklep’ The Cat Heritage- każdy kociarz oszaleje w nim ze szczęścia widząc wszystko w koty i z kotami: t-shirty, sukienki, serwisy do herbaty, bibeloty, kilka graffiti. Miauu.

Kiedy spacerowałam po Georgetown, to…

Tłusty kochanek skradał się po latarni do okna na igraszki. Czy czekała tam młoda kobieta? A może dama typu cougar? A może jakiś niegrzeczny chłopak? A co jeśli mąż wróci wcześniej? W Malezji za brzydkie zachowanie Malaja czeka chłosta! A może to nie Malaj? Chińczyków i Hindusów panujące w kraju prawo religijne nie dotyczy. Tego się chyba nie dowiemy. Napalony amant był ukuty z żelaza. Podobnie jak kilka innych metalowych ‘rysunków’.

Sztuka ulicy w Malezji w George Town ma się świetnie.  Niektórzy nawet zwiedzają tropem ulicznych malunków mających nietrwałość w swojej naturze. Street art na Penang rozprowadził m.in młody artysta Ernest Zacharevic. Choć pochodzi z daaaalekiej od Malezji Litwy, to właśnie on został wybrany przez lokalną radę miejską, żeby stworzyć ‘Lustra George Town’.  Pomysł był genialny, bo dziś bardzo wielu ludzi marzy, żeby zdążyć zobaczyć ulotne działa grające z odrapanymi murami. Polujemy na dzieci na rowerze i chłopa wspinającego się po krześle.

george town malezja
George Town w Malezji jest znane ze street artu

Aleja Miłości

Kiedy słońce przygrzeje, a przygrzewa często i mocno, trzeba się ewakuować do cienia. Najlepiej na zacienione patio. Domu, hotele, pensjonaty, hostele są długie, wchodzi się, jest salon potem pokoje, za nimi patio, za patio kolejne pokoje, za nimi… I tak wiele wiele metrów wgłąb. Kiedy zachodzi słońce idziemy do  barów, sziszabarów. Gdzie jest Love Lane? Bar na barze, upojeni szczęściem i wielokrotnie droższym niż u nas alkoholem expaci i turyści. Już myślałam, że będzie prawie jak na szalonej Khao San, ale w połowie ulica się uciszyła, przeszła w sypialnie, hostele, hotele, masaże.  Tymczasem nad miastem słychać było nawołujący śpiew muzeidina.
W przydrożnych ołtarzykach paliły się czerwone świece i stały owoce dla bogów. Na ulicach i za drzwiami biesiadowały całe grupy Chińczyków. Ci to wiedzą, co to prawdziwa kolacja! Najczęściej jedzą wszyscy z wielkiego gara, zawsze się dzielą wszystkim, gwar i radosny chiński śmiech opanował wieczorną ulicę.

Akurat trwał monsun- pora deszczowa i ulewny deszcz zaczął zalewać parne ulice. Sprzedawcy zaczęli zwijać uliczne garkuchnie. Na posterunku zostały tylko burgery, ryżowe trójkąty z mięsem zawinięte w liście banana, noodle, chińskie szaszłyki, które w gorącej wodzie maczała grupa chińskich turystów. Penang jest znany z najlepszego jedzenia w Malezji, i jedno z najlepszych w całej Azji, a może i na świecie. Nie wszystko było jednak takie zajebiste. Upodobałam sobie Little India, czyli Małe Indie. Jesssu, jakie ten gość miał słodycze na kramie, a jakie smażone pierożki! Nie byłam jeszcze w tych dużych Indiach, ale w małych grała na pełny regulator muzyka z Bollywood, wszystkie miłe zapachy z jakimi kojarzą mi się Indie czuć było na tamtych uliczkach w George Town. Wiem, że duże prawdziwe Indie walą szczynami. Tu tego nie było. Kobiety ubrane w sari przemierzały ulice, a wieczorami ludzie gromadzili się w hinduistycznych świątyniach. Kadzidła snuły się po dzielnicy. Był gwarno.

Penang jest bogaty i…krzemowy

Mieszkańcom Malezji się tu powodziło już wcześniej. To co oglądają turyści to ledwie ułamek wyspy. Za historycznym centrum pyszni się las, a raczej borek wieżowców, apartamentowców, centra handlowe, stoją magazyny i hale, fabryki elektroniki. Tu się robi interesy.

Z plaży są marne pożytki bo w morzu pływają parzące meduzy, za to jest dżungla. Za free. Możemy wejść do pięknego parku narodowego w zamian za nasz podpisz w księdze gości przy wejściu. Czy może byc lepsza zachęta to zwiedzania dżungli?  A jeśli chcecie zobaczyć niesamowitą budowlę do jedźcie do Kek Lok Si- kolorowego klasztoru całego skąpanego w egzotycznych roślinach. Miejscami wygląda jak pałac z jakiejś orientalnej baśni.

 

george town malezja

georgetown

georgetown

George Town Malezja
Odnalazłam siostrę
George Town Malezja
Często ich odwiedzałam w Litlle India bo mieli dobre słodycze. Tu klepią placuszki

george town malezja

george town malezja

george town malezja

george town malezja

George Town Malezja
W sklepie dla kocich świrów

 

 

George Town Malezja
George Town Malezja
George Town Malezja
George Town Malezja- mieszkałabym

George Town Malezja
George Town Malezja- odrapany klimacik

George Town Malezja
George Town Malezja

\

George Town Malezja
George Town Malezja- kościół
George Town Malezja
George Town Malezja
George Town Malezja
George Town Malezja- przed chińską świątynią
George Town Malezja
George Town Malezja
George Town Malezja
George Town Malezja

George Town Malezja
George Town Malezja- Chodź pomaluj mój świat!
George Town Malezja
George Town Malezja- bugenvilla. Lubię to!

George Town Malezja
George Town Malezja- chińska świątynia
George Town Malezja
George Town Malezja

George Town Malezja
George Town Malezja- najbardziej mi się podobały hinduistyczne świątynie. To chyba znak żeby się udać do Indii 😀

 

Wybierasz się do Malezji? Może zainteresuje Cię artykuł:

 

 

Dodaj komentarz

Close Menu