Jak w wyjątkowy sposób zwiedziłam Walencję
Miasto Sztuki i Nauki w Walencji

Jak w wyjątkowy sposób zwiedziłam Walencję

Atrakcje Walencji zwalają z nóg i już od dawna marzyłam o tym, żeby spędzić weekend w tym mieście. Musicie wiedzieć, że to jeden z najlepszych weekendów ever! 

Walencja to miasto 2 w 1. Stare i nowe. Zgubimy się w plątaninie wąskich średniowiecznych uliczek, ale też zadziwimy się patrząc na nowoczesne Miasteczko Sztuki i Nauki. To trzecie największe miasto w Hiszpanii, ale jednocześnie jest dość małe, żeby je zwiedzać na piechotę. Stare miasto wypełniają święte budynki, katedra, bazylika, jest nawet Święty Graal, a z drugiej strony na przechodniów spoglądają zboczone gargulce! Można tu pojeść zdrowych owoców morza, a można się napić napoju, który ma 2000 kcal w 1 szklance. 

Atrakcje Walencji sprawiają, że szczęka opada, ale najlepszy dla mnie najlepszy był czas z wieloma przypadkowymi ludzi, niekończące się gadki, piknik. Podróżowanie przez ludzi jest o wiele ciekawsze niż podróżowanie przez miejsca.

Atrakcje Walencji
Atrakcje Walencji- Giganci przed katedrą

Fiesta

Na placu stały bestie. Smok, szczur… Pod kościołem w rzędzie i w bezruchy zamarli giganci. Bez nich nie odbywa się żadna hiszpańska parada. Był Dzień świętego Wincenta. To zabawne, ale każdy Wicent jakiego znam to akurat mistrz grzeszenia.To było dopiero przed nami. To znaczy święto, a nie grzeszenie… A to tylko jeden z eventów w mieście. Najsłynniejszym jest Tomatina czyli bitwa na pomidory. Kto się wybiera?

Atrakcje Walencji

Czemu targ w Walencji jest taki wyjątkowy?

Każde szanujące się miasto ma swój rynek, uliczny market, targowisko. I to targowisko świadczy o randze miasta. Taki Stary Kleparz w Krakowie to jedno z jego najlepszych miejsc. A jak wygląda market w Walencji?

Przyprawy były usypane w kolorowe kopce, wisiały udźce słynnych hiszpańskich szynek, kobiety otaczały stoisko z ciastami, a ślinka im ciekła najbardziej na 3 serniki. Ludzie próbowali wina i serów. Nie brakowało  niczego, były nawet kurki. Ale to nie sam asortyment sprawia, że targ jest tak zachwycający. Mercado jest bowiem odziane w niezwykłą szatę. Otulone kolorowymi kafelkami, zwieńczone z kopułą. Kto by się z was domyśla się kto miał wpływ na powstanie tak ładnego targu? Tak! To sam Gaudi! Architekci chcieli mieć swojego Gaudiego w Walencji, ale mieszkańcy marudzili. Kto by pomyślał, że można być takim ignorantem!
No i nie ma esów floresów. Są za to dyskretne nawiązania do esów w kafelskach, są kolory, jest niezwykłość. Chciałbym móc tu robić codziennie zakupy.

Walencja atrakcje
Targ w Walencji

Tańce w Walecji

Nie uszłyśmy daleko od targu, a już zobaczyłyśmy kolorowy korowód Walencjanek w swoich strojach ludowych. ‘ Będziemy tańczyć’ ‘ Spójrz na instrument!’
Patrzę i widzę kastaniety. Braly je w ręce i klekotały. Pary ustawiły się do tańców. Spódnice wirowały, a klekotanie rozbrzmiewało w powietrzu. Strój męski skojarzył mi się trochę z piratem, a Wam?

Poznałam dwie Włoszki, jedną studiującą pielęgniarstwo, a drugą położną na praktykach w Hiszpanii. Walencjaki były widocznie zadowolone, że doceniliśmy ich trud i bardz chcętnie pozowały z nami do zdjęć.

Walencja atrakcje

Ogrody Turii i rzeka, która zabija

Kamiennymi schodami niemal sfrunęłyśmy w dół do słynnych ogrodów Turii stworzonych w dawnym korycie rzeki. Nie ta dawno temu rzeka wdarła się do miasta utopiła 70 osób, a potem jej ofiary wzrosły do 2000. Włade zdecydowały ją usunąć. Dyktator Franco wcale nie miał zamiaru tu robić miłego mieszkańcom miejsca, a chciał wybudować autostradę. W mieszkańcach zagotowała się krew na tą wieść i zaczęli protestować. Autostrada w środku miasta! Wyobraźcie sobie jaka to odwaga i determinacja! W czasach dyktatora za prostest można było zostać rozstrzelanym. Franko ugiął się i nie przyznając do porażki zostawił temat zajmując się ‘ważniejszymi’ sprawami. Koryto stało opuszczone, paskudne. W końcu Franco umarł. Ludzie odechnęli z ulgą, a na miejscu dawnej rzeki powstał park, który do dziś jest rozbudowywany. Kto nie marzy o tym, żeby miec takie ogrody w swoim mieście!

Szłyśmy przez alejki udekorowane niebiesko kwitnącymi drzewami, wspialiśmy się na pnie pokręconych drzew, z których niektóre przybierały ludzką formę, a nawet spróbowałiśmy mandarynki, strasznie kwaśnej. Ponoć z rozmysłem takie sadzą, żeby ich nie obżerać.

Walencja atrakcje
Ogrody Turii

Miasteczko sztuki i nauki w Walencji

Idąc ogrodami doszliśmy do Miasteczka Sztuki i Nauki. 7 budynków rodem z filmu science-fiction
Kulista Opera, muzeum nauki, oceanarium, kino imax, etc. Jeden z nich kształtem przypominał mi tiki taka.
Z bogatej oferty wybrałyśmy Muzeum Nauki. W programie były szkielety dinozaurów, wyprawa na Marsa, krzywe zwierciadła, anatomia,sprzęt do podboju kosmosu, np. łaziki z Marsa w skali 1:1. Najbardziej podobało mi się mrówkarium, wśród innych furorę robiła wylęgarnia kurczaków, gdzie w podgrzewanym terrarium wylęgały się z rozrzuconych w nieładzie jaj kurczaki. Oszołomione po wypatoczeniu się ze skorupki, zataczały się jak pijane. Kwoki nie było więc nie bardzo wiedziały co ze sobą zrobić. ‘Witaj na świecie’ głosił napis na szklanej gablocie. Choć w ich przypadku powinno być: ‘Witaj na gównianym świecie’.

Czy warto je zwiedzić? Jeśli nie byliście nigdy w Muzeum Nauki to tak, jeśli byliście, no w Paryżu czy Londynie to szkoda czasu, ja byłam dość zawiedziona, tym bardziej że na pokój bez grawitacji wyczerpał się limit miejsc i w sumie nic nowego nie zobaczyłam. To dobre miejsce dla rodzin, bo dzieciaki po prostu szalały w tym muzeum.

Walencja atrakcje
Miasto Sztuki i Nauki w Walencji

Hulanka w Walencji

Wieczorem na tarasie hostelu ropoczęła się gadka backpackerska, skąd jesteś, etc.
Wiele lat wcześniej tak zaczynała się gadka w dyskotece, skąd jesteś, etc. Tyle, że mój dzisiejszy tryb życia świadczy o większej zdrowotności. Widać to też po bywalcach hosteli, jak palą, to nie papierosy tylko zioło. Ale z reguły nie palą. Grają w karty, a nie w kasynie. O 22h zamknięto taras i poszliśmy na pub crawling. Było z nami dwóch gości z Australii, jeden był typowym hipsterem z brodą, miał zawieszony na szyi pentagram, a kiedy Włoszka się go spytała co znaczy odpowiedział jej ‘Nie zrozumiesz’.

Czas mijał w jednym barze za drugim.

W drodze powrotnej biegliśmy przez ulewę, a woda wlewała się nam do butów, Na środku ulicy 4 gości lało i kopało Holendra, minęliśmy ich w pośpiechu chroniąc się pod daszkiem. Po kilku minutach do naszego schronienia wbiegł pobity delikwent z dwiema dziewczynami.. Nie wyglądał na specjalnie poszkodowanego. ‘Widziałyście jak walczyłem’, ledwie wybełkotał taki był pijany.

Jakie są jeszcze atrakcje Walencji

Zwiedzanie Walencji pieszo

Rankiem wyruszyłam na Free Walking Tour. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam takie małe wycieczki.  Mieliśmy bardzo fajną przewodniczkę, która tu przybyła z Irlandii dwa lata temu i już została. Tak bywa z wieloma ludźmi, którzy przyjeżdżają do Hiszpanii, nie chce się wyjeżdżać z tego kraju! Ciekawe ile sama tym razem zostanę.

Historia Walencji w skrócie i … ryż

Walencję założyłyli emerytowani żołnierze rzymscy, którzy przybyli na ówczesną wyspę pomiędzy dwoma rzekami. Ale czy 2000 starych chłopów mogło coś zdziałać? Po nich przybyli Wizygoci, ale i tak nic się nie działo ciekawego, dopiero muzułmanie którzy zajęli ich miejsce sprawili, że miasto rozkwitło, z jedenj rzeki zrobili 8 kanałów, glebę się użyźniła zaczęto hodować pomarańcze i… ryż. Wyspa zyskała nowe tereny, i w końcu miasto miało gdzie się rozroznąć, powstała Walencja jaką znamy dzisiaj.
Araby w końcu zostały przepędzone przez katolików, który do dziś władają Walencją. Spójrzcie tylko na te wspaniałe kośioły, na katedrę, bazylikę.

Straszny los chorych psychicznie

A skąd tu się wzięła bazylika? Bo bazylika to kościół wyższej kategorii. W średniowieczu poza egzekucjami kryminalistów, ku uciesze gawiedzi zabijano też chorych psychicznie. W końcu ktoś się nad nimi zlitował i w obecnej bazylice utworzył pierwszy szpitał psychiatryczny. To przyniosło kościołowi błogosławiństwo papieża i tytuł bazyliki.

Do Katedry wstąpiliśmy później i jako, że akurat była msza, to nie zobaczyliśmy Świętego Graala.

Najciekawszy zabytek Walencji i zboczone gargulce

Najciekawsza wydała mi się Giełda Jedwabiu, prawdziwa gratka dla miłośników gotyku! Mają w tym załugę szczególe dekoracje. Takie jak gargulce. Jeden z nich to… masurbująca się kobieta. Ponoć jej sylwetka wskazywała kierunkek dokąd mają się żeglarze po powrocie. A wskazywała na kościół w którym w dawnych czasach mieścił się też burdel. Ten złośliwy gargulec jak głosi legenda miejska powstał z zemsty biednych budowniczych nad bogatymi zleceniodawcami.
Na innym rogu wychyla się z kolei mężczyzna, który jak się przyjrzymy sika do pojemnika.

Niestety w google była informacja, że w niedziele jest otwarte do 15h, a w rzeczywistości do 14 h. Przybyliśmy więc późno, ale miły pan szef pozwolił nam wejść mimo, że już oficjalnie nie wpuszczono. W pośpiechu przebiegliśmy przez ogród do imponującego wnętrza z kolumnami, gdzie nawet drzwi były kunszowne, do wieży strasznego więzienia mieszczącego się tam również jednak nie zdąrzyliśmy.

Atrakcje Walencji
Atrakcje Walencji- złośliwe dzieło budowniczych

Jak smakuje nasłynniejszy napój w Walencji

Na śniadanie skosztowałam najsłynniejszego napoju Walencji- horchaty, która w jednym kubku ma ponoć 2000kcal. Ale co tam! Raz się żyje, zamówiłam też rurkę, którą się macza w napoju. I maczana była całkiem niezła, choć byłam zawiedziona, że nie ma kremu w środku. W Najstarszym lokalu, gdzie serwują ten specyfik według starej receptury horczata jest niesłodka, podobno innym nie smakuje tak samo jak przesłodzona, ale dla mnie była ok. Jaki ma smak?
‘Jak dla mnie jak owoc karaboli tylko bez odświeżająceju nuty, z mlecznym posmakiem’- ‘To smakuje jak woda z publicznego basenu’- mówi G.
‘Eee to samkuje jak mleko ryżowe!’-powiada R. Tak więc sami widzicie, że horczata napój to dziwny.

Atrakcje Walencji
Atrakcje Walencji- rurki do maczania w horczacie

Walencja jak Gra o Tron w wersji hard

Miasta strzegą baszty, kiedy ktoś chciał zatakować Walencję czekała go przeprawa przez ból i ohydę. Najpier przez małe dziurki strzelno do delikwentów z łuku, potem jak wiecie z Gry o Tron wylewano na atakujących gorący olej. A o jakiej średniowiecznej ohydzie się nie dowiedzieliśmy z serialu?
Rzucano skoriony i wydojony jad z gadów, rzucano ręce i nogi trupów żeby wywołać zarazę wśród napastkików. Bez wątpienia takowanie Walencji nie należało
do przyjemności! Niestety w niedzielę wszystko wyzamykali wcześnie i  ani na basztę nie weszliśmy, ani na wieżę katedry.

Atrakcje Walencji
Atrakcje Walencji- centrum starego miasta
Atrakcje Walencji
Atrakcje Walencji- Giełda Jedwabiu

Gdzie zjeść w Walencji

Poszliśmy pojeść do słynnego 100 Montiditos Znałam go już z Madrytu, bo to sieciówka. Prawie zawsze pełna. Sprzedają mini kanapki czyli bocadillos, jedno z typowych ulubionych tapasów. Hiszpanie lubią malutkie dania, które najczęściej zamawia się w kilka osób i wszystkim dzieli. Jedzą też mało i często. Mieliśmy smażone minisery z sosem, serowe nachos z sosem z avocado guacamole, i kilkanaście kanapek z różnym nadzieniem. Najbardziej smakowała ta z serem brie i prażoną cebulką i słodkim sosem, oraz z kozim serem i pesto.Inne było n.p z tuńczykiem i majonezem, albo 4 sery, z anchois oliwą i pomidorem, z ty Niemcy jak na Niemców przystało zamówili nawet jedną z kiełbaską w środku.

Po drodze spotkalśmy dwóch Serbów. Są producentami muzycznymi. Puścili na swoje kawałki.
Z głośnika telefonu zazgrzytało: ‘Ona mu powiedziała: Jesteś tylko fuckboyem’. Podróżowali bez biletu powrotnego. Opowiadali nam o sytuacji w swoim regionie.
‘ W Montenegro rządki kokaina’ mówił jeden. ‘Oni kupują wszystko. Nawet prezydenta. Ma 30 lat. Wyobrażacie to sobie?’
Później spotkaliśmy ich w naszym hostelu. Walencja jest bardzo mała. Idąc ulicą czy w barze spotasz połowę ludzi, których już zdążyłeś poznać.

Atrakcje Walencji
Atrakcje Walencji – Ogrody Turii

 

Walencja czy Barcelona

Barcelona to szaleństwo! Wielka, kolorowa, imprezy trwają bez końca. Obleczona jest fikuśnym wzornictwem Gaudiego, stoi w niej dużo rzeźb Miro. I w ogóle jest duża. Plaża zaczyna się w centrum miasta.

Walencja jest stonowana. Ma swoje oszałamiające Nowe Miasto, ma czarujące stare ulicznki. Imprezy trwają, ale czy bez końca? Do plaży trzeba się tłuc 6km.

Atrakcje Walencji
Atrakcje Walencji

Jak dojechać do Walencji z Madrytu

Jeśli już sprawdzaliście połączenia to na pewno zauważyliście, że mimo tylko 300km dzielących Madryt od Walencji ceny są kosmiczne.

Pociąg. Za pociąg, który pędzi tak szybko, że w 1h49 zapłacimy, o ile nie ma promocji 123 euro, ale jeżeli nam się nie spieszy to za pociąg który jedzie 6h47 zapłacimy 27 euro, zaś za pociąg jadący 4h  -50 euro.

Pociąg w Madrycie do Walencji odjeżdża ze stacjo Atocha, dojedziemy nim do stacji Valencia San Isidre lub Valencia Joaquín Sorolla w zależności od pociągu.

Samolot. W ciągu godziny dolecimy liniami. Koszt biletu waha się, w sezonie z dnia na dzień trzeba się liczyć z kosztem 83 euro w jedną stronę, zaś kiedy kupimy z wyprzedzeniem miesięcznym w sezonie cena może spać nawet do 37 euro. Połączenie obsługują linie Air Europa i Iberia.

Autobusem dojedziemy w 4 godziny, za bilet zapłacimy od 27 euro. Połączenie obsługuje firma Avanza, a jej autokary odjeżdżają ze stacji Madrid Estacion Sur (2018)

Najtaniej zapłacimy za Blabla car, którego ceny zaczynają się od 17-18 euro. Autem dojedziemy w 3h30-3h50. Warto wiedzieć, że hiszpańscy kierowcy rzadko mówią po angielsku i niechętnie podjeżdżają w inne niż wyznaczone przez nich miejsce spotkania.

Atrakcje Walencji
Atrakcje Walencji- Miasto Szuki i Nauki

 

Wybierasz się do Hiszpanii? Sprawdź:

Ceny w Hiszpanii 2018

Girona Tropem Gry o Tron

Barcelona inaczej. Oraz informacje praktyczne

Toledo miasto z bajki

Malaga

Hiszpania tropem Salvadora Dali

Dodaj komentarz

Close Menu