A może… ślub we Francji?

A może… ślub we Francji?

Czy słyszałaś kiedyś po pośmiertnych ślubach? Takie rzeczy są możliwe we Francji. A jak śluby biorą żywi? Też trochę inaczej w Polsce. Dziś chciałam Ci opowiedzieć jakie są zwyczaje ślubne nad Sekwaną.

Przed ślubem

Jeszcze niedawno do kompletów dokumentów składanych w urzędzie przed ślubem trzeba było załączyć zaświadczenie od lekarza tzw. certificat prénuptial z badaniami na choroby weneryczne, ciążę, etc. Teraz już to znieśli, ale pozostało inne kuriozum. Jakiś miesiąc przed ślubem jest wywieszana informacja o tym z nazwiskami małżonków. Jeżeli ktoś jest przeciw to może się zgłosić i popsuć plany pary młodej. Nie wiem na skargi potencjalnego psuciciela są skuteczne…

We Francji śluby są mniej popularne niż u nas, a małżeństwa niezbyt trwałe. Statystycznie we Francji rozwodzi się co trzecia para, zaś w mieście grzechu Paryżu, co druga. Bardzo dużo rozwodów następuje, kiedy małżonkowie przechodzą na emerytury i muszą ze sobą spędzać całe dnie.  Poza tym częstym widokiem są czterdziestolatkowie, którzy zdecydowali stanąć na ślubnym kobiercu. Czasem po raz pierwszy, czasem po raz kolejny.

Ślub bierze się w mairie czyli urzędzie miasta i tylko taki ślub ma wartość prawną. Wszelkie ceremonie religijne mają charakter ozdobny i są nieważne w świetle prawa. Nie ma czegoś takiego jak ślub konkordatowy. Wzięcie oficjalnego ślubu dla pary, która nie posiada obywatelstwa francuskiego we Francji jest bardzo skomplikowane i lepiej zostać przy ślubie symbolicznym. No chyba, że biurokracja wam nie straszna. Albo że wybranek /wybranka jest Francuzem. Dwoje Polaków może się pobrać w polskiej ambadadzie.  Natomiast, jeśli chcecie się pobrać w kościele francuskim, ślub nie będzie uznany we Francji.

Ślub

Ślub cywilny wygląda już lepiej niż w Polsce, może dlatego, że urzędnik nosi uroczystą wstęgę w kolorach Francji i nie puszczają Mendelsona z magnetofonu, jak to się zdarza w naszym kraju, a przynajmniej zdarzało, bo od 10 lat nie byłam na polskim cywilnym ślubie.😉 Z reguły na ślubie w merostwie jest głównie najbliższa rodzina i znajomi, a w przypadku ślubów osób z pochodzenia arabskiego jest dużo rodziny i dużo znajomych. Wszyscy uczestnicy pojawiają się dopiero podczas przyjęcia.

jak wygląda ślub we francji

I po

Po ślubie cywilnym jedzie się z reguły na sesję zdjęciową, o ile nie jest ona w inny dzień. Francuzi lubują się w parkach i sesje zdjęciową z Wieża Eifla uważają za szczyt obciachu.  Mojego znajomego strasznie rozbawiło, że obcokrajowcy zaręczają się na Wieży. Żaden Francuz by na to nie wpadł. Kiedy Serge na moją prośbę pogrzebał w pamięci, przypomniał sobie tylko jedne zaręczyny z zabytkiem w tle: była to katedra Notre Dame. Wszyscy jego znajomi uznali to za bardzo romantyczne, a narzeczona nawet się popłakała ze wzruszenia.

Nie wiem, czy widzieliście kiedyś takie śmieszne zdjęcie z Paryża, gościu klęknął, żeby sobie zawiązać buta, a jego dziewczyna na ten widok aż zakryła usta z niedowierzania i radości…

W odróżnieniu od polskich zwyczajów wesela są dużo skromniejsze i nie ma poprawin. A przynajmniej ja nigdy nie słyszałam, żeby jakieś wesele trwało chociaż do białego rana. Może właśnie z uwagi na powszechną nietrwałość małżeństw Francuzi nie chcą aż tyle wydawać. Poza tym oni nie mają takiej imprezowej natury. W Paryżu większość zamiast tańczyć w sobotę na dyskotece wybiera domówki albo siedzenie w barach. Ciężko się we Francji spotkać z after party albo imprezami do białego rana, co nie znaczy, że ich w ogóle nie ma. No ale tacy oni są, wolą siedzieć i gadać, gadać, gadać.

Francuskie wesela czasem się ograniczają do mniej lub bardziej skromnego obiadu, czasem zaś są tańce, ale już raczej nie hulanki ani swawole. Francuzi piją głównie wino i się nie upijają zbytnio. Na przyjęciu są zajęci głównie dyskusjami. Ubiory weselne są skromniejsze i bardziej eleganckie niż w Polsce. Fryzury na panią Walewską też nie są w modzie.

Ślub po arabsku

Do tej pory uczestniczyłam w kilku ślubach muzułmańskich, które są dość ciekawe ze względu na ceremonię.

Gości wita matka, któregoś z młodych rozdając im słodycze. Po ich skosztowaniu wchodzi się do sali weselnej, gdzie stoi tron. Podczas finalnej części wesela następuje ceremonia: matka ugniata w rękach czekoladę i migdały i karmi nimi młodych siedzących na tronie. Muzułmanie nie piją alkoholu, ale trzeba im przyznać, że umieją się świetnie bawić bez niego. Kolejną ciekawostką takiego wesela, jest to, że kobiety i mężczyźni tańczą osobno,a nie w parach. Rzadko się zdarza, żeby ktoś tańczył w czyichś objęciach, no chyba, że są to Młodzi. Powiem wam, że nawet mi się to podoba, bo przynajmniej nie trzeba tańczyć z żadnym spoconym wujkiem. Arabska muzyka jest bardzo skoczna, na długo wpada w ucho i nie chce z niego wypaść. Kolejną niezwykłą  rzeczą jest przebieranie się. Para młoda w czasie wesela kilka razy zmienia ubranie, im więcej tym lepiej. Ma im to wedle tradycji przynosić szczęście.

Arabska Panna Młoda prezentuje się w kolejnym stroju

Wcieranie czekolady przez matkę Pana Młodego

 

Bardziej niż po

Wracając do ciekawostek, czyli do pośmiertnych ślubów, zostały one wprowadzone z myślą o narzeczonych żołnierzy i policjantów. Francja od lat jest na pierwszej linii frontu, chociaż tego nie widać na francuskich ulicach. Więc kiedy taki żołnierz zginie, to ukochana nadal może stać się jego żoną, jeśli mieli ślub wcześniej w planach. Czasami normalni cywile też biorą takie śluby, np. Jean-Louis Ronzier 68-letni malarz poślubił tancerkę, z którą wcześniej żył 20 lat. Niestety kobieta zmarła, zanim w końcu założyła obrączkę. Zgodę na taki ślub może wydać wyłącznie prezydent. Czasami, kiedy się nie zgodzi, to można poczekać do wyborów, zawsze jest szansa, że zgodę wyda następca. Tak też musiał zrobić malarz, gdyż za pierwszym razem u Jacka Chiraca zgody nie otrzymał..

Nuta na dwa serca

Chciałam Wam napisać o jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie rozwodach. Wiem, że to może nie najlepsze zakończenie tekstu o ślubach, ale w życiu też tak bywa. Może da to komuś do myślenia. Kiedy Francuz chce się rozwieść, to nie ma problemów ze strony partnerki/a. Następuje szybkie papierowe bye bye. Czasem co najwyżej czyjeś konto zostanie znacznie uszczuplone. Najważniejszą różnicą jest batalia o dzieci, a raczej jej brak. We Francji ludzie jakoś się umieją ze sobą dogadać i dziecko traktują jak człowieka, a nie kartę przetargową, czy źródło kasy (alimenty). Najczęściej jeden tydzień dzieciakiem opiekuje się mama, a drugi tydzień tata. Są oczywiście weekendowi tatusie i mamusie, ale najczęściej opiekę dzieli się równo na dwa. Nie słyszałam o jakiejś patologii jak u nas, że ojcu, który się normalnie dzieckiem zajmuje odbiera się taką możliwość i widuje je raz na ruski rok, nie słyszałam też o mamusiach co się nie umieją zająć, a zależy im tylko na alimentach, to łapu capu wezmą córkę do siebie, mimo, że mają ją w dupie. Byle alimenty były. Nie ma czegoś takiego, a jeśli już to jest to jakiś totalny margines. I tyle wam powiem, jeśli już nie wypali to dziecku należy się miłość i szacunek, nawet jeśli rodzice zamieszkują pod dwoma różnymi adresami.

 jak wygląda ślub we Francji

sesja narzeczeńska w Paryżu

Sesja narzeczeńska w Paryżu

Więcej moich zdjęć możecie znaleźć na stronie http://princessdreamsphoto.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *